Biografia
O mnie
Cześć, nazywam się Thomas Schneider. Jeśli to czytasz, oznacza to, że moje życie dobiegło końca. Ale nie smuć się – chcę, żebyście wspominali mnie z uśmiechem, tak jak ja zawsze starałem się patrzeć na świat z uśmiechem.
Byłem człowiekiem, który cenił sobie prostotę życia. Uwielbiałem majsterkować w garażu, spędzać przytulne wieczory przy grillu z przyjaciółmi i wyruszać na długie wycieczki rowerowe. Moją największą pasją była muzyka – gitara towarzyszyła mi prawie przez całe życie, a wieczory, podczas których grałem dla rodziny i przyjaciół, należą do moich najpiękniejszych wspomnień.
Kochałem moją rodzinę ponad wszystko. Moja żona, dzieci i wnuki były moim największym skarbem. Wspólne wycieczki nad jezioro, gry planszowe i nasze niekończące się rozmowy – właśnie te chwile sprawiały mi największą radość.
Wiadomość do rodziny i przyjaciół
Jeśli teraz o mnie myślicie, to proszę – nie płaczcie zbyt długo. Życie jest piękne i kruche, i życzę wam, abyście cieszyli się nim w pełni. Bądźcie dla siebie dobrzy, wspierajcie się i doceniajcie wspólne chwile – bo one są prawdziwym bogactwem.
Pamiętajcie, że zawsze jestem z wami – w brzmieniu gitary, w promieniach słońca i w zapachu świeżo skoszonej trawy.
A jeśli kiedyś zechcecie o mnie pomyśleć, wypijcie za mnie filiżankę gorącej kawy – najlepiej mocnej i czarnej, tak jak ja zawsze ją piłem. I pamiętajcie: gdziekolwiek teraz jestem, na pewno się uśmiecham – i myślę o was.
Na zawsze z wami, Thomas